środa, 20 lipca 2011

wielki krok

Dzisiaj, a właściwie jutro, zrobię kolejny wielki krok w stronę dorosłości. Podpiszę umowę o wynajem mieszkania w Krakowie (10 minut do Rynku Głównego). Wraz z moimi dwiema przyjaciółkami postanowiłyśmy zamieszkać razem ;) Akurat udało nam się znaleźć dwupokojowe lokum w samym "sercu" Krakowa.

Co prawda, nie jest to luksusowy apartament, mieszkanie potrzebuje małego remontu( tj. malowania i przemeblowania). Jako trzy przyszłe studentki mamy zamiar się nim "zaopiekować" w należyty sposób. Mój chłopak i chłopak przyjaciółki oraz ojciec jednej z nich pomogą w zadomowieniu się w nowym lokum. Wiadomo, że do przenoszenia różnych ciężkich sprzętów siła mężczyzny jest niezbędna. ;)

Trochę się boję. Jest to moje pierwsze mieszkanie, w którym będę całkowicie odpowiedzialna za swoje poczynania. Jednak chyba najwyższy czas wyfrunąć z rodzinnego gniazda?

4 komentarze:

LCL pisze...

Wiadomo, że się boisz, to normalne. Zazdroszczę Ci, bo ja ciągle z rodziną, gdybym mógł to bym wyjechał..
Dasz radę, 3mam kciuki zakochana:*

zakochana :* pisze...

No. I wszystko stało się faktem. Oficjalnie jestem mieszkanką pięknej, zabytkowej, krakowskiej kamienicy w centrum Krakowa! :)

Czekoladoholiczka pisze...

Aj...zazdroszczę, ja jestem na etapie szukania i marnie mi idzie:P

miremell pisze...

Ścisłe centrum Krakowa ma swoje plusy i minusy , ale mimo wszystko mam nadzieję, że będzie Ci się dobrze mieszkało :)