piątek, 29 lipca 2011

auuu!

Od małego dziecka mam skoliozę. Oczywiście, "każdy" (w dzisiejszej erze ciężkich torb, ślęczenia przed komputerem, jedzenia wszędzie tylko nie przy stole) ma problemy z kręgosłupem. W podstawówce chodziłam na zajęcia korekcyjne, ale nie dawały żadnych efektów. Do tej pory nic mnie nie bolało, więc to lekko bagatelizowałam... Od wczoraj jednak nie mogę nawet siedzieć na krześle....

Coś strzeliło, skrzypnęło i umieraaam! Nie mogę się zbytnio wyprostować, każdy ruch sprawia mi ból. :( Wizyta u lekarza mnie nie ominie. Teraz jestem tego pewna. A wszystko zaczęło się tak...

Wczoraj byłyśmy dziewczynami w mieszkaniu w Krakowie, ażeby tam troszkę posprzątać. Ja zajęłam się szafkami w kuchni. Mój kręgosłup miał jednak chyba inne plany. Tak zaczął boleć, że całą noc nie mogłam zmrużyć oka. No wybaczcie, ale ja mam tylko 19 lat, a czuję się jakbym miała 100.... Masaże mogą mnie uratować? Czy już jest za późno na prosty kręgosłup? :(

3 komentarze:

destination pisze...

Miałam takie same objawy i była to `rwa kulszowa`. Nie mówię, że masz to samo. Ale nie ignoruj tego i marsz do lekarza. ;-) Mnie pomogły maści przeciwbólowe, masaże (masażysta) i spanie z nogami ugiętymi. Raz musiałam spać z ogromnym wałkiem pod nogami, bo dopiero nie czułam bólu.

zakochana :* pisze...

Masażysta chyba mnie przekonał :D:D

maszyna pisze...

Tez mam skolioze, basen mi nie pomgół, ale spróbuj chodzić w ramach wf na basen jesli możesz - może w Twoim przypadku Ci pomoze?

Mnie w tym roku z kolei wzięło coś innego - myslałam, ze sie przedźwigałam, ale chyba przeziębiłam plecy, bo był to kwiecień. No i się nie pomyliłam, bo miałam zapalenie korzonków i 2 tygodnie brałam leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, bo spałam tylko w jednej pozycji, nawet spodni czy skarpetek nie mogłam założyć :(

Pozdrawiam :)