poniedziałek, 12 maja 2014

Wyzwanie - 8 i 9 dzień

Jakie ćwiczenia wykonujesz?

Staram się biegać. Tak po 30-40 minut dziennie. Oczywiście, rzadko zdarza się, że mam czas na codzienne bieganie, dlatego jest to bardziej okazyjnie. A szkoda, bo mogłoby mi się to bardziej spodobać. Oczywiście, ćwiczę również brzuch z MEL B. Uwielbiam ją i staram się codziennie wieczorem poświęcić te 10 minut na mięśnie brzucha. Z Mel trenuję również pośladki i muszę powiedzieć, że naprawdę widać efekty. Pupa jest bardziej uniesiona i umięśniona. Jest lepiej niż rok temu. Jeżdżę trochę na rolkach i czasem z chłopakiem chodzimy na basen (+ sauna).  Miałam przygodę również  Shaunem T, "spotykałam się" z nim miesiąc. I jestem zadowolona. Jednak według mnie żadne ćwiczenia nie są tak efektywne jak ograniczenie jedzenia do minimum. Minimum z minimum. Poniżej linki do ćwiczeń, które trenuję najczęściej:

Czy kiedykolwiek ktoś komentował Twoją wagę?

Tak. Pierwszy raz pamiętam, gdy szłam do Komunii. To było jak policzek. Grono dziewczynek stało i plotkowało na jakiś temat. Podeszłam do nich, a one: "Idź stąd. Nie pasujesz do nas, bo jesteś za gruba!". To nie było tak, że rówieśnicy mnie odrzucali. Nie, nie. Po prostu zawsze czułam się inna od reszty. Byłam wyższa i większa. Wtedy był pierwszy raz.
Później regularnie słyszałam od różnych osób, że do najszczuplejszych nie należę. Od prababci, od znajomych. To wszystko było w formie żartu, ale ja te słowa dokładnie pamiętam aż do dzisiaj.
Jakieś cztery lata temu powiedziałam: "DOŚĆ!" Z 72 kilogramów zeszłam na 52. To była moja najniższa waga kiedykolwiek. Oczywiście bardzo trudno było ją utrzymać dlatego wzrosła do 58-60. Ale to i tak wielki postęp. Później słyszałam wiele pozytywnych komentarzy na temat swojego wyglądu. Każdy z nich traktowałam indywidualnie i był dla mnie osobistym prezentem. Doceniam i dziękuję. Jednak każdy taki motywuje do dalszych zmian. Do ciągłego odchudzania. Bo mogę jeszcze więcej... Więcej. Muszę wrócić do wagi 50-52 kilogramów. Muszę.

1 komentarz:

Amelia ( thinerland ) pisze...

Podziwiam, że udało Ci się tyle schudnąć. Naprawdę uważam, że jesteś bardzo silna. Nawet biorąc pod uwagę że parę kg wróciło. Znów dasz radę i tym razem masz pewne doświadczenie więc będziesz wiedziała jak ustabilizować wagę na koniec ;)

Bieganie jest super ! A o Mel B słyszę coraz wiecej dobrych opinii, ale jakoś nigdy nie lubiłam ćwiczyć w domu szczególnie że moje mieszkanie to jeden wielki pokój i musiałabym ćwiczyć przy chłopaku. Może się przekonam.

Trzymaj się :*