niedziela, 15 maja 2011

pierwszy post

Jestem tegoroczną maturzystką. nie zdawałam sobie sprawy, że ten egzamin może aż tak wiele w moim życiu zmienić. naprawdę przeżywałam przed nim wielkie katusze, zrezygnowałam ze spotkań ze znajomymi, oglądania ulubionych seriali i czytania najnowszych książek (które uwielbiam) [!].

I co z tego? Chciałam uwiecznić to, co teraz się dzieje w moim życiu. przede mną jeszcze dwie matury ustne, ale wiadomo, że do nich nie trzeba się specjalnie przykładać, ponieważ i tak nie liczą się na żadne studia wyższe.

Wiem, że okres maturalny jest dla każdego wydarzeniem przełomowym w życiu. po tym egzaminie już nic nie będzie takie jak dawniej. człowiek wybiera swoją drogę życiową: albo studia dzienne i przedłużanie "leniuchowania" albo praca, co często wiąże się ze studiami zaocznymi. Praca=pieniądze=swoje mieszkanie=ślub? Szczerze, nie chciałabym, aby moje życie potoczyło się AŻ tak szybko...

Napisałam maturę rozszerzoną z polskiego i wosu. Nie jestem zadowolona i obawiam się, że moje wymarzone studia na kierunku resocjalizacja, mogą się nie spełnić.

Mam wspaniałego faceta, który wiąże ze mną swoją przyszłość. Ale nie wiem, czy jestem gotowa, aby porzucić studenckie życie i usamodzielnić się... Wiadomo, że życie na "swoim" może być atrakcyjne, ale przerażają mnie te opłaty, jedzenie, a może jeszcze dzieci?! [!!!]. Nie... na dzieci to stanowczo za wcześnie.

Oj... chyba za dużo już o sobie powiedziałam. Wracając do rzeczywistości i mojej teraźniejszej sytuacji. Stoję na rozdrożu. Dlatego piszę. Zawsze jak było mi ciężko - pisałam. Więc i teraz to robię. Liczę, że kilka osób spojrzy czasem na tego bloga, pomoże mi w podjęciu ważnych decyzji... doradzi mi.

Tak. To był mój pierwszy post. :)

1 komentarz:

Kropelka pisze...

To tylko matura. Jest ważna, ale nie najważniejsza, nie warunkuje wszystkiego. Studia zawsze można zmienić, maturę poprawić, chłopak z liceum tez nie zawsze okazuje się tym na całe życie (Chociaż się zdarza, ostatnio byłam na ślubie przyjaciółki z jej szkolna miłością, razem 8 lat). Zalicz ladnie te ustne i wyluzuj trochę... Pozdrawiam:)