czwartek, 21 czerwca 2012

Koniec sesji numer 2 ;)

Wczoraj zakończyła się moja druga sesja w życiu. Jestem z niej naprawdę zadowolona.
Z mediów w pracy socjalnej udało mi się zdobyć 5.0 :) 
Z psychologii klinicznej - 4.5 [!]

Reszty wyników jeszcze nie posiadam, ale śmiało mogę powiedzieć, że zdałam pierwszy rok ;) Teraz przede mną czas podsumowań, refleksji i trochę odpoczynku. Nie za dużo, żeby się zbytnio nie rozleniwić. W sobotę idę na rozmowę w sprawie pracy. Kiedyś już pracowałam w tym samym miejscu, ale na czas egzaminów musiałam zrezygnować, bo za ciężko było pogodzić pracę z nauką. 

Jutro żegnam się z Krakowem i witam z moją rodzinną miejscowością. :) Mam mieszane uczucia: sercem jestem niesamowicie związana z domem, jednak w Krakowie jest ten czar, magia i ... życie! Uwielbiam tutaj mieszkać, ale nie byłabym w stanie sama się utrzymywać i do tego coś odłożyć. Wiadomo, że byłoby mi łatwiej znaleźć dobrze płatną pracę, ale chyba muszę trochę odpocząć od samodzielności ;) Zobaczymy jak to będzie przez najbliższe trzy miesiące znów pod skrzydłami rodziców. 

Pozdrawiam Czytelników i.... WITAJCIE WAKACJE! :)

czwartek, 14 czerwca 2012

Sesja pod znakiem Euro :)

Sesja w pełni trwa - podobnie jak mecze Euro 2012. :) Cała Polska żyje tym wydarzeniem, co naprawdę bardzo mi się podoba. Gdyby tylko nie to, że muszę siedzieć nad książkami na pewno odwiedzałabym strefy kibica w Krakowie. :)

Codziennie, siedząc nad notatkami, w oddali słyszę głos komentatorów sportowych. Oglądam jednym okiem mecz, a drugim próbuje skupić się nad książkami. No, ale cóż... Tak wypadła sesja i nic na to nie poradzimy.

W sobotę zrobię sobie przerwę i obejrzę ze znajomymi mecz Polska- Czechy na krakowskich błoniach. A co. Trzeba trochę zaszaleć i wyjść z domu. :) Psychologia kliniczna- nie zając, nie ucieknie. ;)



piątek, 8 czerwca 2012

Sesja letnia

Sesja letnia, a na niej cztery egzaminy:

  • prawo socjalne i opiekuńcze - najbliższy poniedziałek,
  • media w pracy socjalnej - 19 czerwiec,
  • psychologia kliniczna - 19 czerwiec,
  • partnerstwo lokalne - 20 czerwiec. 
             Było również zaliczenie z psychologii rozwojowej, ale mam już go z głowy :) Cieszę się, ponieważ materiału było naprawdę sporo, a poszło mi całkiem nieźle. Teraz nauka, nauka i nauka. Egzaminy w tej sesji nie są proste, ale mam nadzieję, że nie będzie "kampanii wrześniowej". Trzeba wszystko zaliczyć w terminie i mieć z głowy. Więc nie ma, co więcej rozmawiać, tylko zabieramy się do nauki. :) Do końca tygodnia na tapecie jest ustawa o pomocy społecznej, konwencje praw dziecka i człowieka oraz karta praw człowieka UE. Życzcie mi szczęścia ;) Odezwę się w najbliższym czasie. :*

piątek, 25 maja 2012

e-portfolio

Witajcie ;) Dzisiaj pochwalę się zadaniem, które otrzymałam od jednej z wykładowczyń na swoim Uniwersytecie. Na zaliczenie z przedmiotu mamy napisać swoje e-portfolio.

Szczerze, to nigdy czegoś takiego nie pisałam, ale może to być ciekawe wyzwanie. Czy ktoś z moich Czytelników pisał ktoś swoje własne elektroniczne portfolio? Nie mam pomysłu od czego zacząć i na jakiej stronie go stworzyć. Mam niewiele czasu, bo tylko do przyszłego czwartku.

Wiem, że na takiej stronie trzeba umieścić swoje dotychczasowe osiągnięcia, wykształcenie oraz plany na przyszłość. Ale mogę napisać coś więcej? Nie chcę tego zrobić "na odwal się", ponieważ może mi się to przydać w przyszłości. Bardzo dużo myślałam już na ten temat, ale na razie nic nie wymyśliłam... Chciałabym wyróżnić się pomysłowością i oryginalnością, spośród innych.

Jeśli macie jakieś pomysły będę bardzo wdzięczna. Może ktoś z Was posiada przykładowy wzór niebanalnego portfolio? To nie tylko dobry sposób na znalezienie godnej pracy (przekonanie szefa o przyjęciu nas), lecz również czas na pewne podsumowania i przemyślenia na temat swoich osiągnięć. ;)

Pozdrawiam :*

poniedziałek, 7 maja 2012

Moja opinia po praktykach :)


Praktyki, które odbyłam w dniach 16 kwietnia – 27 kwietnia na pewno wiele mnie nauczyły. Zawsze „sucha” teoria znajduje swoje odzwierciedlenie w praktyce, dlatego codzienne spotkania z wychowankami Domu Dziecka w Oświęcimiu były tak ważne.
            Miałam możliwość pracy z wychowawcami Domu, którzy borykali się z codziennymi problemami wychowanków. Zdałam sobie sprawę, że każdy z opiekunów jest jakby „rodzicem” w Domu Dziecka. Muszą uczęszczać na wywiadówki, chodzić do lekarza, wysłuchiwać różnych marudzeń swoich podopiecznych. Zachowują przy tym olbrzymią cierpliwość, ponieważ muszę przyznać, że jest to czasem bardzo niewdzięczna praca. Dzieci nie zawsze zdają sobie sprawę jak wiele zawdzięczają swoim wychowawcom.
            Przy codziennych spotkaniach z zarówno młodszymi jak i starszymi dziećmi, mogłam pomagać im w organizacji wolnego czasu, chodzić z nimi na spacery czy bawić się na świeżym powietrzu. Oczywiście, pomagałam im również w odrabianiu zadań domowych, czy wypełnianiu codziennych obowiązków.
            Nie zawsze było łatwo, ponieważ byłam dla nich obcą osobą. Sama wiem, że będąc na ich miejscu, nie chciałabym, aby ktoś chodził po moim domu i rozkazywał mi. Dlatego też starałam się wczuć w ich sytuację i być dla nich jak najbardziej wyrozumiała.
            Będąc na praktykach mogłam zauważyć również jak funkcjonuje współpraca z innymi ośrodkami wychowawczymi, znajdującymi się w okolicy (np. z Wioską Dziecięcą w Rajsku).
            Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z odbytych praktyk. Była to szansa, aby połączyć dotychczasową wiedzę z codziennością. Spędzony tam czas minął szybko za sprawą świetnego kontaktu z dziećmi z Domu Dziecka. Cieszę się, że mogłam dostać taką szansę.

piątek, 27 kwietnia 2012

POMOC DLA SKATOWANEGO PSA!

YORK WYRZUCONY PRZEZ OKNO!


Dwa dni temu, w mojej miejscowości, z II piętra został wyrzucony York.... Miał operację i na szczęście żyje! jednak potrzebne są lekarstwa i fundusze na dalszą rehabilitacje! Ja już wysłałam pieniądze. Może i Wam uda się wysłać chociaż 20zł? każdy grosz się liczy....

Nie jest to żadna reklama, czy coś w tym stylu. Po prostu staram się rozgłosić sprawę gdzie tylko mogę!

środa, 25 kwietnia 2012

10 dzień praktyk - Wioska Dziecięca

Witajcie! Zaglądam na swojego bloga, a tu patrzę ... i zmiany. zmiany. zmiany! Nie było mnie tylko parę dni,a  bardzo wiele się zmieniło. Nie wiem czy na lepsze - ocenię później. Gdy się przestawię, bo na razie jestem zszokowana. ;)


Dzisiaj trójka rodzeństwa z mojego Domu Dziecka pojechała "w odwiedziny" do Wioski Dziecięcej, niedaleko naszej miejscowości. Są plusy i minusy ich ewentualnego przeniesienia.

  • Na pewno będzie im lepiej niż w tym "Domu". Nie chodzi tutaj o wychowawców czy warunki bytowe, ale o samą instytucję. Tam będą wychowywać ich "rodzice"/"ciocia i wujek". Na pewno będą traktowani bardziej indywidualnie aniżeli w Domu Dziecka. Tutaj dzieci mają dobrze, ale każdy z nich ma poświęcone tyle samo czasu. A tam... Wioska Dziecięca polega na tym, że jest to obszar, gdzie funkcjonują ... można powiedzieć "rodziny zastępcze". Dzieci żyją w siedmio-, ośmioosobowych rodzinach, na terenie jednego, wydzielonego obszaru. 
  • Najstarsza dziewczynka zdecydowanie nie chce się przenosić do Wioski. Przywiązała się już do osób, mieszkających w Domu Dziecka, dlatego według niej jest to niepotrzebne zamieszanie. Najmłodsza jest nawet zadowolona. A braciszek - nie umiem stwierdzić. Można jego postawę nazwać "obojętną". 
  • Dzieci będą nieco dalej od swojego rodzinnego domu (jakieś 15km). Ich kontakt z rodzicami biologicznymi będzie osłabiony, co na pewno zniweluje ich negatywny wpływ na rodzeństwo. 
  • Gdy dzieci trafią do Wioski, zostaną tam do pełnoletności. Nie ma wówczas możliwości ich adopcji.
  • Niby Wioska to mała rodzina, ale to nadal instytucja - nie prawdziwa rodzina. 
Według mnie - rodzeństwo powinno trafić do Wioski. Nie mnie tu oceniać, ale środowisko w jakim obecnie się wychowuje, ma na nich strasznie zły wpływ. Najstarsza siostra (10 lat) już przesiąknęła wulgaryzmami i stosunkiem starszych współlokatorów, do otoczenia. To bardzo źle. Dziewczynka nie chce chodzić do szkoły, olewa naukę i nikt nie może przemówić jej do rozsądku.

Mam nadzieję, że sprawa rozwiąże się najlepiej dla rodzeństwa. Bo liczy się tylko ich dobro i szczęście. W pełni zasługują na to, dlatego NIECH IM SIĘ POSZCZĘŚCI!!