sobota, 6 września 2014

Drogi Anonimie!

Kochany Anonimie. Mam dość wszechobecnej krytyki ze strony osób, które nie mają tyle odwagi, aby przyznać się do swojej tożsamości... Niby nie powinnam się nimi przejmować, ale jestem osobą wrażliwą, która jest podatna na opinię innych osób, nawet tych które nie znam. Dlatego pozdrawiam Cię środkowym palcem! Nie dlatego, że krytykujesz i wyśmiewasz moje postanowienia, ale dlatego, że jesteś takim TCHÓRZEM że nie potrafisz powiedzieć kim jesteś. 

Mam dość ciągłej krytyki z każdej strony. Czasem mam wrażenie, że niektórzy po prostu zazdroszczą mi mojej miłości. Nie związku, ale  Miłości tak silnej, że jestem w stanie pokonać wszelkie przeciwności. Życzę każdemu, aby kiedyś kochał tak mocno, aby mógł wybaczyć ... nawet zdradę. I nie okazuję w ten sposób swojej NAIWNOŚCI, ale umiejętność wybaczania. Nie zapomnienia, ale WYBACZANIA. Wiem, że dla niektórych to słowo jest obce.

Kiedyś przeczytałam takie słowa wypowiedziane przez starszą osobę: "Wnuczku, kiedyś to, co się popsuło próbowało się naprawić, a teraz od razu zamienia się na nowe". Ja próbuję, ja się staram, a nie wyrzucam do śmietnika i szukam lepszego modelu.

Od dzisiaj weryfikuję wszystkie komentarze, które będą zamieszczane na moim blogu. Jeżeli ktoś się nie podpisze przynajmniej mailem, nie będę ich publikować. Nie dlatego, że krytykują moją osobę, ale nie mam ochoty tolerować chamstwa i braku jakiejkolwiek empatii. 

Pozdrawiam serdecznie osoby, które mają na tyle odwagi że potrafią się podpisać pod swoją wypowiedzią.

3 komentarze:

Amelia ( thinerland ) pisze...

Rozumiem Twoje zdenerwowanie, sama mocno bym się wkurzyła gdyby ciągle ktoś mnie krytykował i to do tego nie mając odwagi się podpisać. Musi to już naprawdę długo trwać - jeszcze zanim na chwilę " zniknęłam z blogowania " pojawiało się tu dużo komentarzy tego typu. Podziwiam Cie, że dajesz radę i jesteś od tych anonimów mądrzejsza. Mnie pewnie by to zraziło do blogowania i to ja bym się usunęła na bok. A Ty pokonałaś ich i znalazłaś na to sposób :*

PS. Masz racje - wybaczenie jest czymś wielkim i bardzo trudnym do osiągnięcia.

Anonimowy pisze...

Prowadząc blog i zamieszczając w nim informacje dotyczące Twojego życia rodzinnego, a nawet intymnego licz się z komentarzami. W momencie kiedy udostępniasz swoje wpisy i każdy może je przeczytać to dlaczego nie mógłby wyrazić swojego zdania?

zakochana :* pisze...

Szanuje wyrażanie swojego zdania, nawet krytycznego względem mojej osoby. Ale prosze o podpis. Tak wiele? Może osoby z mojego otoczenia nie maja tyle odwagi aby ujawnić swoja prawdziwa opinie odnośnie mojej osoby?