wtorek, 24 czerwca 2014

Walka o siebie!

Dzisiaj czuję, że przekroczyłam swoje granice, jeżeli chodzi o wysiłek fizyczny.
Jednak sprawia to że przynajmniej trochę poprawił mi się humor...

*6 kilometrów / 38 minut biegania (-550 kalorii)
*Xhit Daily - Inner Thing Exercises for Toning (20 minut fajnych ćwiczeń na nogi)
*Mel b pośladki,
*25 minut ABS workout Fitness Blender,
*Mel b ABS,
+ rozciąganie. 


Przynajmniej treningi mi w życiu wychodzą. Poza tym leżę i kwiczę. 

Dobranoc. 

9 komentarzy:

Amelia ( thinerland ) pisze...

Super, że tyle ćwiczysz! ja codziennie sobie obiecuje, że będę ćwiczyć np. po świętach, po sesji , w przyszłym tygodniu, jutro.. i ? Jakoś nie mogę się zmotywować do systematyczności.. . Jesteś silna !!

skinny_love pisze...

jest moc! pieknie, tak dalej a za chwile druga chodakowską bedzisz :)
a jak z jedzonkiem?

Study&Style pisze...

Wow, gratulacje :) Po ćwiczeniach od razu skaczą endorfiny i zaraz ma się więcej energii do wszystkiego :D Super!

skinny_love pisze...

Kochana nie zostawilam Cie! Nadal bede intensywnie cwiczyc i walczyc o chudosc, ale moze juz troche zdrowiej .. ciagle ten glos w mojej glowie podpoiada mi na jutro jakas uboge diete. Tak bardzo mnie do tego ciągnie:/ ale chce juz byc "normalniejsza".
Jestem z Toba cały czas! :)

skinny_love pisze...

Nie potrafie!Nie potrafie juz jesc jak normalny czlowiek.Zaczynasz jutro ze mna diete baletnicy? Mam taka ciut inna wersje, ktora przeszla inna z motylkow i schudla okolo 7 kg ale nie cwiczyla. A ja cwiczenia by dodala. Co ty na to? :*

Anonimowy pisze...

super gratuluje :) dieta to matematyka jak duzo zjadlas i duzo cwiczylas to wyszlas na zero :) czyli schudniesz ;*

paskuda-i-jej-mysli.blogspot.com/

Vac pisze...

Kurczę, ale dużo sportu uprawiasz, zazdroszczę! Ja też tak chce, a tymczasem jestem ciężkim leniem :*

Red Queen pisze...

Ćwiczysz tak dużo. Wygląda mi to wręcz na bulimię sportową. I podejrzewam, że wcale dużo nie jesz. Niemożliwe, by u Ciebie waga stała w miejscu. Koniecznie kup nową czym prędzej albo zważ się gdzieś, gdzie masz pewność, że wynik będzie wiarygodny. Nie wiem, wszyscy Ci gratulują i owszem, Twoja aktywność robi wrażenie, ale ja się martwię. Pamiętam, jak potrafiłam ćwiczyć całe noce. Killer, Turbo, bieganie po schodach przez 30min, ćwiczenia na brzuch - i to wszystko w ciągu jednej nocy. Hmm, koniecznie odezwij się jakoś, jak się miewasz. Trzymaj się chudo, ale i możliwie zdrowo. Ściskam.

Anonimowy pisze...

:)